1
1
1
2
3
Przeglądanie X-Men: The Last Stand z 2006 roku 20 lat później wydaje się dość dziwne. Mimo, że film ma reputację jednego z największych niepowodzeń w serii X-Men, w Last Stand jest wiele rzeczy, które… nie są zbyt dobre. Jednak, oglądanie filmu ponownie, z Avengers: Doomsday na horyzoncie, zmienia moje postrzeganie.
Choć X-Men: The Last Stand jest tak chaotyczny i frustrujący, jak jest, to uważam, że nie jest to całkowicie bezwartościowe. Istnieją pewne tematy i pomysły, które łatwo widzę, że mogłyby zostać wykorzystane w X-Men w MCU w przyszłości, choć jestem bardzo ciekawy, jak Doomsday może zapewnić prawdziwe „The Last Stand”.
W związku z tym, oto kilka moich najważniejszych przemyśleń po naszym oglądaniu X-Men: The Last Stand w drodze do Avengers: Doomsday:

Kitty Pryde, Cyclops, Storm, Jean Grey, Wolverine, Rogue, Angel, Beast, i Professor X w X-Men: The Last Stand
The Last Stand jest zdecydowanie najsłabszym filmem z oryginalnej trylogii, a większość ludzi to wie.
W ciągu 104 minut otrzymaliśmy pośpiesznie zrealizowany „Dark Phoenix Saga”, w którym lubiane postacie były pomijane, a wątki były niedopracowane (lub całkowicie usunięte, jak w przypadku Nightcrawlera), a także kluczowe postacie były zabijane, jak np. Cyclops, który zasługiwał na znacznie więcej.

James Marsden jako Cyclops rozmawia z Famke Janssen jako Jean Grey w X-Men: The Last Stand
To często znajdują się na szczycie znacznie dłuższej listy problemów, nie licząc faktu, że w zasadzie żaden z głównych zmian w status quo nie ma znaczenia pod koniec napisów.
Mimo to, w „Last Stand” nadal znajdują się momenty, które naprawdę mi się podobają. Zgrupowanie Magneta przez mutantów w jego sprawie jest bardzo dobrze zrealizowane, wykorzystując jego własne przerażające doświadczenia jako ocalałego z Holokaustu, a także, co jest obiektywnie imponujące, manewr z wykorzystaniem mostu Golden Gate/Alcatraz (można tylko sobie wyobrazić, jak będą wyglądać moce Magneta za 20 lat w „Doomsday”).

Brotherhood of Mutants Magneta zbiera się do ostatecznej bitwy w X-Men: The Last Stand
Kelsey Grammer jako Beast to również idealne obsadzenie, dlatego też jestem tak podekscytowany, gdy zobaczyłem go, wracającego do tej roli w scenie po napisach z filmu The Marvels z 2023 roku, przed większą rolą obok innych oryginalnych członków X-Men w Avengers: Doomsday (Alan Cumming jako Nightcrawler również potwierdzony powrót).
Podobnie, w samym sercu nowego „leczenia” dla mutantów, w filmie Last Stand rzeczywiście znajdują się interesujące tematy dotyczące tożsamości mutantów i zagrożenia wyginięciem, ukryte w ogólnym chaosie i słabej realizacji, które naprawdę chciałbym zobaczyć rozwinięte, gdy Marvel Studios zrewiduje X-Men po Doomsday/Secret Wars (co prawdopodobnie najbardziej mnie uderzyło podczas tego tygodnia).

James Marsden jako Cyclops używa optycznego wybuchu w zwiastunie filmu Avengers: Doomsday
Pomimo wszystkich problemów, główną rzeczą, którą poczułem po obejrzeniu, było to poczucie niezrealizowanych celów. Biorąc pod uwagę wszystkie problemy, zmiany i rebooty w linii Fox X-Men, The Last Stand naprawdę nie miało niczego naprawdę końcowego.
Nie było solidnego pożegnania/zakończenia dla głównej obsady, wielu z których pojawili się ponownie w kolejnych filmach, a w końcu w Avengers: Doomsday/Secret Wars w tym roku. Teraz istnieje realna szansa na prawdziwe zakończenie dla wersji X-Men od Fox i jej aktorów, którzy nigdy naprawdę nie mieli takiej możliwości.
Wyobraźcie sobie, że James Marsden jako Cyclops w końcu prowadzi X-Men w znaczący sposób, albo że Magneto i Profesor X stają w ostatecznym ideologicznym starciu, które naprawdę oddaje ducha (rozszerzając ich dynamikę w Dniach przyszłości, choć o tym filmie porozmawiamy wkrótce).

Magneto w zwiastunie filmu Avengers: Doomsday
Avengers: Doomsday ma przewagę perspektywy i dwie dekady ewolucji opowieści o superbohaterach, które mogą dać nam coś naprawdę wyjątkowego dla wersji X-Men w wersji filmowej. W związku z tym, oglądanie Last Stand w tym tygodniu naprawdę sprawiło, że miałem nadzieję, że Doomsday może skutecznie odkupić ten film z 2006 roku.
Dajcie nam znać swoje opinie w komentarzach na temat X-Men: The Last Stand (2006), a w przyszłym tygodniu czekają na Was nasze Super Rant Rewatch Iron Man (2008)! Możecie również posłuchać naszego podcastu Super Rant: Doomsday Preppers na Spotify i YouTube.
Data premiery
: 25 maja 2006
Czas trwania
: 104 minut
Reżyser
: Brett Ratner
Scenarzyści
: Brett Ratner
Kontynuacje
: X-Men Days of Future Past, X-Men Origins: Wolverine, X-Men Apocalypse, X-Men: Dark Phoenix
Franchyza(y)
: X-Men