1
1
1
2
3
Mike Flanagan został potwierdzony jako osoba pracująca nad remakiem The Mist, ale film Franka Darabonta z 2007 roku był już najlepszą możliwą adaptacją tego opowiadania Stephena Kinga. Dzięki Gerald’s Game i Doctor Sleep oraz The Life of Chuck, Flanagan zyskał renomę adaptowania dzieł Kinga na ekran. Jednak ostatnio, skupia się na opowiadaniach Kinga, które nie potrzebują kolejnej adaptacji.
Flanagan pracuje nad miniserialem Carrie, pomimo faktu, że Brian De Palma już w swoim filmie z 1976 roku (i książka nie ma wystarczająco materiału, aby utrzymać ograniczony serial). A teraz, zanim serial Carrie od Flanagana nawet nie zostanie wydany, on już wyznaczył sobie kolejną adaptację opowiadania Kinga, która już ma doskonałą wersję.

David krzyczy z bronią w ręku w „The Mist”
Opublikowany w 1980 roku jako część antologii Dark Forces, The Mist opowiada o małym miasteczku w Maine, które zostaje otoczone tajemniczą mgłą, zawierającą wszystkie rodzaje stworzeń Lovecraftowskich i kosmicznych koszmarów. Śledzimy Davida Draytona, zwykłego człowieka, który z trudem próbuje przetrwać w obliczu potworów (i fanatycznych innych ocalałych), ukrywając się w lokalnym supermarkecie ze swoim synem.
Adaptacja z 2007 roku, w której występuje Thomas Jane jako David, jest jednym z nielicznych przykładów, które rzeczywiście udoskonalają oryginalną historię. Darabont stworzył znacznie bardziej mroczne i zapadające w pamięć zakończenie niż King. Historia Kinga kończy się na przebłysku nadziei, gdy David dociera do sąsiedniego miasta za pomocą radia, ale film Darabonta kończy się w znacznie bardziej przerażający sposób.
Na końcu filmu David traci wszelką nadzieję i zabija pozostałych ocalałych, w tym swojego syna, a wojsko natychmiast rozprasza mgłę, ujawniając, że jego działania były zbędne. Niezależnie od tego, czy remake The Mist od Flanagan pozostanie wierny zakończeniu Kinga, czy też naśladuje zakończenie Darabonta, nie ma możliwości, aby jego remake miał taki sam wpływ.

Okładka książki Revival Stephen King
Zamiast adaptować książki takie jak Carrie i The Mist, które już mają solidne adaptacje, Flanagan powinien skupić się na wszystkich wspaniałych opowadaniach Kinga, które jeszcze nie zostały adaptowane, ale mogłyby stworzyć świetne filmy lub seriale. Opowieść Insomnia o mężczyźnie-samotniku, który zmaga się z bezsennością i musi wybrać między siłami celu a przypadkowości, mogłaby być oszałamiającą wizualną produkcją.
Roadwork – historia mężczyzny z środkowych Stanów, który traci zdrowy rozsądek po śmierci syna, zakończeniu małżeństwa i zburzeniu jego domu i miejsca pracy, byłby świetnym psychologicznym thrillerem. Historia Revival o uzależnieniu i drugiej stronie życia desperacko potrzebuje ekranizacji. Nie potrzebujemy remake’u The Mist.