1
1
1
2
3
Джон Уэйн имел долгую и успешную карьеру в Голливуде, которая длилась десятилетия, и на протяжении этого времени он отказался от нескольких крупных ролей в кино. Уэйн начал свою карьеру как актер второго плана во многих фильмах в 1930-х годах, прежде чем Джон Форд обнаружил его и предложил ему роль в Stagecoach. Это стало началом карьеры Уэйна в качестве ведущего актера в Голливуде.
Уэйн оставался ведущим актером в течение следующих четырех десятилетий, снимаясь в некоторых из лучших вестернов, когда-либо созданных. Благодаря фильмам, таким как The Searchers, True Grit, Rio Bravo и The Man Who Shot Liberty Valance, Уэйн остается иконой. Однако, чтобы сформировать свой образ, Джон Уэйн отказался от нескольких ролей по личным причинам.

Роберт Де Валл в роли Гуса в Lonesome Dove
Джон Уэйн отказался от роли в фильме The Streets of Laredo, и это привело к тому, что этот конкретный фильм не был снят в то время. Лэрри Макмьютри написал The Streets of Laredo, и молодой режиссер по имени Питер Богданович хотел его снять. Учитывая эти два имени, это могло стать огромным хитом.
Jednak, gdy John Wayne przeczytał scenariusz, to było coś, co go zniechęciło do tej idei. Temat polegał na tym, że to byłoby „ostatnie” westernowe film, koniec gatunku, a Wayne powiedział, że nie chce mieć nic wspólnego z jego zakończeniem, ponieważ miał jeszcze coś do zaoferowania. Bez Wayne’a, film nigdy nie powstał.
Jednak to nie skończyło się tam. Dwadzieścia lat później, McMurtry przerobił scenariusz i przekształcił go w telewizyjną miniserię o tytule Lonesome Dove. To okazało się jednym z najlepszych westernowych miniseriów, jakie kiedykolwiek powstały, a nie byłoby to możliwe, gdyby Wayne przyjął rolę w The Streets of Laredo.

Gene Wilder jako Jim the Waco Kid z ręką na ramieniu Cleavon Little jako Bart w filmie Blazing Saddles
Czasami, John Wayne lubił scenariusz i pomysł na film, ale wiedział też, że nie jest to dla niego właściwe. Tak się stało, gdy Mel Brooks zaoferował Wayne’owi rolę w swoim westernowym komedii, Blazing Saddles. Wayne’owi początkowo zaproponowano rolę Jim the Waco Kid, i on pokochał tę rolę, gdy ją przeczytał.
Jednak Wayne powiedział, że nie może wystąpić w Blazing Saddles, ponieważ uważał, że jest „zbyt brudny”. Jednak Wayne dodał, że byłby jednym z pierwszych, którzy obejrzą film, gdy ten trafi do kin. To był kolejny przypadek, w którym odmowa Wayne’a była najlepszym rozwiązaniem.
Chociaż Mel Brooks powiedział, że chce „autentyczności” w roli Waco Kid, to co otrzymał z Gene Wilderem, było jeszcze lepsze. Wilder nie był w ogóle autentyczny dla filmów westernowych, ale był sarkastyczny i miał idealny, trafny sposób wypowiadania się. Nigdy nie byłoby tak zabawne, gdyby John Wayne zagrał tę rolę.
John Wayne odmówił kolejnej roli, ponieważ uważał, że nie pasuje do niego, ale tym razem nie miał zamiaru oglądać filmu w kinie. Chociaż Wayne uważał, że Blazing Saddles będzie świetny, to powiedział, że The Dirty Dozen to „odrażająca” historia, i odmówił nawet rozważania, aby do niej dołączyć.
John Wayne miał bardzo mocne zdanie na temat filmów wojennych, i uważał, że wszystkie powinny przedstawiać amerykańskich żołnierzy w najlepszym świetle. Odmawiał udziału w filmie wojenny, w którym żołnierze są przedstawiani w negatywny sposób. Jego głównym problemem była główna postać, Major John Reisman.
Jednak była w historii scena, w której Reisman miał romans z żoną innego żołnierza. Według Wayne’a, pomysł żołnierza zdradzającego innego żołnierza był „odrażający”, i on nie zgodziłby się zagrać w filmie, jeśli to nie zostanie zmienione, więc producenci zdecydowali się wybrać innego aktora.

Kris Kristofferson jako James Averill w Heaven’s Gate
John Wayne miał szansę zagrać w największym komercyjnym westernie, który zakończył się niepowodzeniem w historii Hollywood, ale odmówił. Kiedy Michael Cimino prowadził casting do swojego westernowego eposu, Heaven’s Gate, jednym z pierwszych aktorów, do których się zwracał, był John Wayne. Był jeden problem. To było pod koniec życia Wayne’a.
Kiedy został do niego zwrócony uwagę, wraz ze Steve McQueenem, wydawał się zainteresowany. Jednak film został opóźniony, a kiedy nadszedł czas na jego realizację, Wayne musiał odmówić z powodu stanu zdrowia. W rezultacie, bez gwiazdowej obecności Wayne’a lub McQueen’a, film zakończył się niepowodzeniem.
Zamiast tego, ostatnią rolą Johna Wayne’a stał się The Shootist w 1976 roku, a jego ostatnie publiczne wystąpienie to wręczenie mu Oscara za Najlepszy Film za The Deer Hunter. To było tydzień później, kiedy rozpoczęto kręcenie Heaven’s Gate, a Wayne zmarł dwa miesiące później.

Broderick Crawford jako Willie Stark w All the King’s Men
All the King’s Men to film z 1949 roku w reżyserii Roberta Rossena, i dałoby to Johnowi Wayne’owi szansę zagrać postać, jakiej nie było w jego karierze. Zamiast zagrać rolę kowboja lub bohatera wojennego, miał szansę zagrać rolę polityka o imieniu Willie Stark.
Jednak Wayne odrzucił tę rolę, a trafiła ona do Brodericka Crawforda, co było ogromnym sukcesem w Oscarze, z siedmioma nominacjami i trzema nagrodami, w tym za rolę, którą Wayne odrzucił. Jednak to była jedna z filmów, które Wayne odrzucił z powodu własnych osobistych przekonań politycznych.
Wayne powiedział, że film jest antypatriotyczny i „rzuca kwas na amerykański styl życia”. Postać, którą Wayne miał zagrać, to idealistyczny polityk, który marzy o tym, aby robić dobrze, ale w końcu staje się kolejnym skorumpowanym politykiem. Było to realistyczne, ale Wayne nie chciał mieć nic wspólnego z tą historią.

John Wayne w The Undefeated
Zdjęcie: InstarImages.com
The Hostiles to kolejna rola, w której John Wayne odmówił, a która nigdy nie została ukończona. Jednak przyczyny tego przypadku dotyczą ogromnego sporu między Johnem Wayne’em a Clintem Eastwoodem, który był praktycznie całkowicie jednostronny na korzyść Wayne’a.
Kiedy Clint Eastwood pojawił się na miejscu, powiedział, że nie chce grać w westernach w stylu „białych kowbojów”. Wymagał, aby wszystkie jego postacie żyły w odcieniu szarości, gdzie nie byli czystymi bohaterami, ale skomplikowanymi antiheroami. John Wayne był temu przeciwny i powiedział, że to podważa ducha westernów.
Oznaczało to, że kiedy Wayne miał szansę wystąpić w filmie z Eastwoodem, odrzucił tę propozycję. Film był o hazardzistzie, który wygrał połowę majątku starszego mężczyzny, wraz z Eastwoodem. Wayne odmówił wystąpienia w filmie i powiedział, że nie wystąpi w filmie z aktorem z High Plains Drifter.

George C Scott jako generał Buck Turgidson w Dr. Strangelove
John Wayne miał szansę wystąpić w filmie w reżyserii Stanleya Kubricka, a reżyser tak bardzo tego chciał, że faktycznie napisał rolę z myślą o Wayne’u. Ten film to Dr. Strangelove, a Kubrick napisał rolę Major TJ „King” Konga dla Duke’a. Wayne odrzucił to natychmiast.
Zgodnie z raportami, podczas gdy Kubrick napisał „King Kong” z Waynem jako wzorem dla postaci, aktor nie chciał w tym filmie uczestniczyć. Wydaje się, że Wayne nie podał konkretnego powodu, ale po prostu powiedział, że nie będzie grał tej roli. Film kończy się tym, że Kong jeździ na rakie jądrowej w kierunku potencjalnego końca świata.
Chociaż nigdy nie wyjaśnił, dlaczego nie chciał być w filmie, prawdopodobnym powodem było to, że Wayne nie chciał odpowiadać za użycie broni jądrowej, która wywołałaby III wojnę światową, ponieważ Wayne był bardzo ostrożny, kiedy przyjmował role, które mogły być obraźliwe dla wojska.

John Belushi w „1941”
Kolejny film, który John Wayne odmówił, ponieważ uważał, że obraża on wojsko, to „1941” Stevena Spielberga. W rzeczywistości Wayne był zainteresowany wystąpieniem w filmie z Spielbergiem, ale kiedy reżyser zaoferował mu rolę w „1941”, Wayne nie tylko ją odrzucił, ale próbował przekonać Spielberga, aby go nie nakręcił.
Według Johna Wayne’a, scenariusz „1941” był „antyamerykański. Wayne uważał, że żołnierze amerykańskiej armii powinni być traktowani z szacunkiem, i uważał, że ten film obraża wojnę. Wayne powiedział: „Wy żartujecie o wojnie, która pochłonęła tysiące istnień w Pearl Harbor. Nie żartujcie o II wojnie światowej.„
Spiegelberg jednak ostatecznie nakręcił film, a zamiast ikonicznych aktorów, takich jak John Wayne, wypełnił go komikami, takimi jak John Belushi i John Candy, a w rezultacie film okazał się pierwszym dużym nieudanym projektem Spielberga.

Clint Eastwood jako Dirty Harry w scenie „Make My Day”
Nie tylko John Wayne odmówił występu w filmie z Clintem Eastwoodem, ale także odmówił roli, która pomogła Eastwoodowi stać się jeszcze większą gwiazdą. Wayne otrzymał rolę głównego bohatera w Dirty Harry, a Eastwood ostatecznie przekształcił tę rolę w ważny symbol kulturowy.
To była trudna rola do obsadzenia. Początkowo rolę otrzymał Frank Sinatra, ale ostatecznie zrezygnował z niej, ponieważ nie potrafił wygodnie trzymać pistolet Magnum. Steve McQueen, Paul Newman, Robert Mitchum i Burt Lancaster również odmówili przyjęcia tej roli. W końcu Eastwood zgodził się.
Niespodziewanie, zgłoszony powód, dla którego John Wayne odmówił roli, to fakt, że odmówił roli, którą zaoferował Frank Sinatra. Inne raporty wskazują, że Wayne był zbyt stary na tę rolę, ale z jakiegoś powodu Eastwood z powodzeniem wcielił się w tę rolę.

Gary Cooper idzie ulicą w High Noon.
Najsłynniejszy film, którego John Wayne odmówił, to High Noon. Był to film, którego Wayne odmówił z dwóch powodów, a oba wynikały z jego poglądów politycznych i gniewu na temat strachu przed komunistami, którego Joseph McCarthy mobilizował w swoich śledztwach w Kongresie.
Reżyser Fred Zimmerman chciał, aby Wayne zagrał rolę Marshala Will Kane w High Noon. W filmie Kane jest gotowy poślubić i odejść na emeryturę, ale mężczyzna, którego wsadził do więzienia, ucieka i przybywa na ostateczną konfrontację. Nikt w mieście nie pomoże Willowi, więc jest zmuszony walczyć sam i opuszcza miasto na końcu.
John Wayne nazwał całą koncepcję filmu „komunistyczną” i poparł swoje twierdzenia, wskazując, że był napisany przez scenarzystę, Carl Foremana, który był czarnolistowany. Gary Cooper zagrał w tej roli, a otrzymał Oscara za swoją rolę. W odpowiedzi, John Wayne wyreżyserował Rio Bravo, aby pokazać, jak „prawdziwi Amerykanie” zareagowaliby.