1
1
1
2
3
Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów budzi mieszane reakcje wśród krytyków, z recenzjami dotyczącymi filmu, które są zróżnicowane, od tempa i fabuły, po akcję, animację i postacie. Do momentu zakończenia Władcy Pierścieni: Wojny Rohirrimów, historia spójnie się kończy, jednocześnie pozostawiając nastroje na przyszłe projekty w Śródziemiu. Pomimo tego, recenzje filmu nie są szczególnie pozytywne. Skrzynka filmowa Wojny Rohirrimów również okazała się rozczarowująca, dopasowując się jedynie do jej umiarkowanego przyjęcia przez krytyków.
Na stronie Rotten Tomatoes, Wojna Rohirrimów ma 50% pozytywnych recenzji, opartych na 92 recenzjach. Krytycy są dokładnie podzieleni, przyznając anime filmowi tytuł najgorszego filmu Władcy Pierścieni od oryginalnej trylogii wczesnych lat 2000. Od elementów takich jak sceny akcji w filmie i jego mieszanie 2D i 3D animacji, po sposób, w jaki prezentowane są postacie i obsada głosowa Wojny Rohirrimów, krytycy wydają się nie być w stanie się zgodzić co do najnowszego animowanego filmu Władcy Pierścieni.
Jednym z bardziej kontrowersyjnych elementów filmu The War of the Rohirrim jest jego animacja. Styl animacji, charakterystyczny dla anime, sprawdził się u wielu krytyków, ale inni uważali go za płaski i niespójny. Połączenie 2D i 3D animacji, typowe dla filmów anime, zostało przez wielu krytyków, w tym Toma Stone’a z The Times (UK), jako szczególnie uciążliwe, podobnie jak animacja postaci. Czasami postacie na ekranie poruszały się płynnie i były dobrze animowane, a czasami były stłumione i pozbawione inspiracji.

Powiązane
Jeśli mam powrócić do szerszego świata Petera Jacksonsa, „Wojna Rohirrim” wydaje się idealnym sposobem na to.
Jednak, gdzie są mieszane recenzje, muszą istnieć również pozytywne. Dla niektórych krytyków, animacja Wojny Rohirrim się udała. Dużo pochwał skierowano na malownicze tła Wojny Rohirrim, używając superlativów takich jak „wspaniały”, „piękny” i „oszałamiający”, aby opisać wygląd filmu, publikacje takie jak KCCI, Free Press Journal (India), i MovieWeb. Ogólnie rzecz biorąc, animacja Lord of the Rings potrzebuje jednej rzeczy, aby działała bezsprzecznie, a mianowicie: jej animacji. W przypadku Wojny Rohirrim okazało się, że tak nie jest.

Spersonalizowana grafika autorstwa Simone Ashmoore
Chociaż animacja w The War of the Rohirrim była w większości podzielona, jednym elementem, który okazał się bardziej negatywny niż pozytywny, była jej fabuła. Niektóre recenzje z Times (UK) opisywały ją jako „dno dna” Lord of the Rings, a niektóre – takie jak KOIMOI – nawet stwierdzali, że fabuła jest słaba. Inni recenzenci opisywali fabułę jako nieistotną, biorąc pod uwagę, że jest stosunkowo samodzielna, w przeciwieństwie do epickiej bitwy przeciwko Sauronowi, która zmienia świat, jaką można znaleźć w trylogii The Lord of the Rings*.
Joshua Stevens z Loud and Clear następnie powiązał film z jego centralnym motywem. Powrót Mirandy Otto w War of the Rohirrim pokazuje, że jej postać, Éowyn, opowiada historię Hery, która od dawna zapomniana przez mieszkańców Śródziemia. Wygląda na to, że The War of the Rohirrim nie okazał się wystarczająco przekonujący, aby stać się niezapomnianym, paradoksalnie podważając własne przesłanie.
Może najbardziej atrakcyjną cechą filmu animowanego w serii Władca Pierścieni jest to, jak styl animacji może oferować nowe spojrzenie na istniejącą serię. Jak się okazuje, charakterystyczny styl reżyserii Kenji Kamiyamiego umożliwił dokładnie to. Choć, jak udowodniono, animacja nie zawsze działała dla wszystkich krytyków, wielu zgodziło się, że oglądanie Śródziemia oczami innego reżysera niż Peter Jackson jest fascynujące, i że jest to zaleta Wojny Rohirrim.
Co można się spodziewać od serii Władca Pierścieni po filmach Jacksona i serialu Pierścienie Władzy na Prime Video, to mocna akcja. W większości, Wojna Rohirrim trafnie podąża w tym kierunku. Biorąc pod uwagę negatywne opinie na temat fabuły, tempa i animacji, sekwencje akcji w filmie zostały przyjęte znacznie lepiej.
Richard Crouse pisze, że sceny akcji w The War of the Rohirrim są wierne poprzednim wydarzeniom, a nawet recenzja Rendy Reviews opisuje film jako „epicką i pełną akcji kinową przygodę.” To było do przewidzenia, biorąc pod uwagę centralny konflikt w The War of the Rohirrim, jednak film nadal musiał skutecznie wykorzystać każdy moment pełen adrenaliny. Jeśli recenzje filmu są coś warty, to wydaje się, że The War of the Rohirrim z powodzeniem osiągnęło ten cel częściej niż nie.
Niestety, dla The War of the Rohirrim, postacie w jej centrum były dość niezbyt inspirujące i kliszyowe, jeśli wierzyć recenzjom. Soren Andersen z Seattle Times porównuje postacie niekorzystnie do animacji filmu, wzmacniając oba punkty dotyczące mieszanych recenzji The War of the Rohirrim. Poza tym, postacie filmu były nazywane ogólnymi i pełnymi kliszy, a wielu krytyków zgadza się, że nie dorównują postaciom z filmów Jacksona.

Powiązane
The War of the Rohirrim rozgrywa się około 260 lat przed historią Frodo, ale wciąż można spotkać kilka znanych postaci.
Jednak, w typowej dla mieszanych recenzji sytuacji, niektórzy krytycy chwalili postacie w The War of the Rohirrim. Niektóre recenzje opisywały, jak dobrze została przedstawiona rozwój postaci, szczególnie głównej postaci, Hery. Poza tym, słowo „wciągający” często używano do opisywania centralnych postaci filmu, pomimo ogólnego konsensusu, że nie dorównują one ikonicznym postaciom, które pojawiły się wcześniej.

Héra stojąca z tarczą z Wojny Rohirrim (2024) na tle rozmytych plakatów całego serialu Lorda Pierścieni
Zdjęcie autorstwa Lewisa Glazebrooka
Niewątpliwie, jedną z najważniejszych kwestii dotyczących Wojny Rohirrim jest fakt jej istnienia. Pojawiły się raporty dotyczące premiery filmu, w których stwierdzono, że Warner Bros. stworzył go, aby zachować prawa do franczyzy Lorda Pierścieni. Z nowym filmem w formie akcji, takim jak The Hunt for Gollum, planowanym na 2026 rok, a także kolejnymi, krytyka staje się w pewnym sensie surową rzeczywistością dla Wojny Rohirrim.
Zachary Lee z Roger Ebert potwierdza tę ideę: „Gorsze „dzieło sztuki” zostało stworzone w imieniu studia, które stara się utrzymać prawa do serii.” Inne recenzje opisują film jako nieistotny, a The Daily Beast opisują go w tym kontekście, w odniesieniu do jego statusu jako zastępczego filmu dla Warner Bros. Nie można się oprzeć wrażeniu, że gdyby ta informacja nie była powszechnie znana, a mianowicie potrzeba Warner Bros. utrzymania praw do Śródziemia, film mógł otrzymać mniej mieszane reakcje i zostałby pozytywniej oceniony.
Jak mówi przysłowie, porównywanie jest wrogiem radości. Okazuje się, że jest to jedną z przyczyn, dla których The War of the Rohirrim otrzymało mieszane recenzje. Jako część serii Lord of the Rings, film od samego początku miał konkurować z oryginalnymi filmami Jacksona, tak jak The Rings of Power w ciągu swoich dwóch sezonów.
W odniesieniu do The War of the Rohirrim, jego niezdolność do przewyższenia oryginalnej trylogii Lord of the Rings jest źródłem bardziej negatywnych recenzji. Times opisuje film jako prymitywny w porównaniu z dziełami Jacksona, podczas gdy Dylan Roth z Observer stwierdza, że brakuje mu ogólnego popularnego zasięgu, jaki posiadała oryginalna trylogia. Dzięki ciągłym nawiązaniom do trylogii Jacksona w War of the Rohirrim, film zwrócił uwagę jedynie na jego gorszą jakość, według większości krytyków.
Gdy porównanie może być negatywne, może również prowadzić do pozytywnych rezultatów. The War of the Rohirrim może nie dorównać oryginalnej trylogii Jacksona, ale wielu zgadza się, że jest lepsze niż powrót reżysera z Nowej Zelandii, The Hobbit. John Kirk z Original Cin zauważa, że The War of the Rohirrim jest lepsze niż jakiekolwiek z prequelów Lord of the Rings, w tym The Hobbit. Podobnie, Sebastian Zavala Kahn z Me gusta el Cine twierdzi, że jest znacznie lepsze niż jakiekolwiek z filmów The Hobbit.
Chociaż pierwsze dwie części trylogii Hobbit zostały w większości pozytywnie przyjęte, ostateczna część była bardziej podzielona. Publiczne postrzeganie filmów Hobbit rzeczywiście wzrosło od wczesnych lat 2010., ale wielu w środowisku krytycznym nadal nie przyznaje im dużej wartości. To w szczególności pokazuje reakcja na Wojnę Rohirrim; choć może nie dorównać oryginalnej serii Władca Pierścieni Jacksona, to przynajmniej może twierdzić, że jest lepsza niż Hobbit w oczach niektórych.

Frealaf stojący obok Hery w Lordzie Pierścieni: Wojna Rohirrim (2024)
Co dotyczy fabuły i tempa, Wojna Rohirrim jest w większości krytykowana. Słowo „nudne” pojawia się w wielu recenzjach, twierdząc, że Wojna Rohirrim nie ma wystarczającego tempa w swojej fabule, aby utrzymać długi czas trwania. W końcu film trwa 134 minuty, co jest znaczną długością dla filmu animowanego.
Wiele krytyków opisało Wojnę Rohirrim jako zbyt długą i oskarżyło ją o nadmierne rozciąganie niewielkiego fragmentu lore Rohan z oryginalnej historii. Tanner Gordon z Spectrum Culture twierdzi, że film jest męczący ze względu na swoją długość, a inne recenzje opisują go jako powolny i przeciągany. Gdyby Wojna Rohirrim była o 30 lub 40 minut krótsza, jego odbiór mógłby być bardziej pozytywny niż negatywny. Niestety, krytycy twierdzą, że film ma wiele problemów z tempem.
Niezależnie od tego, czy są to negatywne, czy pozytywne recenzje filmu The War of the Rohirrim, krytycy wydają się zgadzać, że film zadowoli fanów oryginalnej twórczości J.R.R. Tolkiena. Praktycznie każda recenzja filmu, która pojawiła się na Rotten Tomatoes, wspomina o wpływach Tolkiena, stwierdzając, że jest wiele do odkrycia dla tych, którzy szukają powrotu do Śródziemia. Odniesienia, easter eggs, lokalizacje, broń, projekty, a nawet postacie z świata Tolkiena pojawiają się w The Lord of the Rings: The War of the Rohirrim, co stanowi uniwersalnie lubiany pozytywny element ogólnych, mieszanych recenzji filmu.
Data premiery
: 13 grudnia 2024
Czas trwania
: 134 minuty
Reżyser
: Kenji Kamiyama
Autorzy
: Jeffrey Addiss, Will Matthews, Phoebe Gittins, Arty Papageorgiou, Philippa Boyens, J.R.R. Tolkien
Producenci
: Philippa Boyens, Jason DeMarco

Brian Cox
Helm Hammerhand (głos)
* 