1
1
1
2
3
Serwis informacyjny TMZ zgłosił otrzymanie czwartego e-maila od osoby, która twierdzi, że posiada informacje dotyczące zniknięcia Nancy Guthrie. W zamian żądają tysięcy dolarów w Bitcoin.
Według TMZ, nadawca twierdzi, że wie, kto porwał Nancy Guthrie i gdzie się znajduje. Serwis opublikował fragment e-maila, który, jak się mówi, brzmi: „Wiem, co zobaczyłem 5 dni temu na południe od granicy, i zostałem poproszony, żebym się nie wypowiadał. Wiem, kim on jest, a to na pewno była Nancy.”
TMZ zauważa, że nadawca poprzednio sugerował, że w sprawie porwania zaangażowanych jest więcej niż jedna osoba. Tydzień temu ta sama osoba, jak się twierdzi, wysłała kolejny e-mail, w którym ostrzegała władze, że powinny „przygotować się na działania na arenie międzynarodowej, jeśli się zgodzą.”
Oba e-maile, jak się twierdzi, proszą o 50 000 dolarów w Bitcoin w zamian za informacje. Nadawca, jak się twierdzi, również poinformował, że ma wyrok za włamanie, który został mu wydany 10 lat temu.
Najnowszy artykuł TMZ dotyczący sprawy bezpośrednio odnosi się do nadawcy. „Jeśli osoba, która pisze nam te e-maile, czyta to… Jeśli jesteś naprawdę, wyślij nam informacje dotyczące miejsca pobytu Nancy i jej porwaczy”, – pisze outlet. „Natychmiast przekażymy te informacje do FBI. Jeśli to doprowadzi do odnalezienia Nancy i/lub porwaczy, wtedy masz publiczny dowód, że jesteś odpowiedzialny, co zapewni Ci otrzymanie nagrody.”
TMZ zauważa również, że FBI jest świadome, że artykuł został napisany.
Chris Nanos, szeriff hrabstwa Pima, niedawno przyznał się w wywiadzie dla Daily Mail, że władze wciąż nie są pewne motywu zniknięcia Guthriego. Jednak wyjaśnił również, że nie uważa, aby sprawa zaczęła się od włamania.
„Motywem jest to, w czym się zatrzymujemy, prawda? Czy chodzi o pieniądze?” – według relacji Nanos w wywiadzie. „Mianowicie, mieliśmy jeden żądanie, w którym prosili o pieniądze. Ale czy to naprawdę chodzi o pieniądze, czy o zemstę za coś?” – powiedział szeriff. Według relacji, władze otrzymały od 40 000 do 50 000 informacji dotyczących sprawy.
W tym samym wywiadzie Nanos stwierdził, że „żaden” z osób nie został w tej sprawie oczyszczony z zarzutów, w tym pracownicy w domu Guthriego. Odkrył również, że specjaliści próbują uzyskać więcej szczegółów z kamer w domu, ale „muszą być bardzo ostrożni, aby nie zniszczyć tego, co tam jest”.