Popular Posts

Oficjalny termin premiery 7. części „Terminatora” Jamesa Camerona

Franchyza Terminator przez kilka dekad przeżywała trudny okres. Po ogromnym wpływie filmu „Terminator” i „Terminator 2: Dzień Sądu”, kolejne części nie zdołały dorównać im. Sequels dostarczały spektakl, ale rzadko kohezję. Ta niespójność sprawiła, że animowana seria Netflix z 2024 roku, Terminator Zero, wydawała się prawdziwym odrodzeniem, na które fani byli gotowi.

Osadzona w Tokio w latach 90., seria Terminator Zero śledziła znaną walkę ludzkości z Skynet, jednocześnie eksplorując nowe postacie i perspektywy dotyczące przygotowań do Dnia Sądu. Seria otrzymała pozytywne recenzje i aprobatę publiczności, jednak Netflix zdecydował się nie przedłużyć jej w 2026 roku.

Anulowanie Terminator Zero mocno uderzyło w społeczność, ponieważ seria reprezentowała kreatywny szczyt, którego franczyza od dawna nie miała. Przy braku innych potwierdzonych projektów telewizyjnych lub filmowych, poza nowym filmem „Terminator” napisanym przez Jamesa Camerona, wiara społeczności jest daleka od pewności. Terminator 7 teraz stoi jako jedyna przyszła ścieżka dla franczyzy, nawet jeśli jej obietnica pozostaje niepewna.

Najlepszy Projekt „Terminatora” w Dekadach Został Anulowany

Ulubiona przez Fanów Seria Kończy, Gdy Momentum Zaczynało Budować Się

Terminator Zero Sezon 1-11

Terminator Zero

Zdjęcie: Netflix

Przybycie Terminator Zero na Netflix w 2024 roku było rzadkim momentem entuzjazmu dla serii. Jego animowany format umożliwił odważne wybory narracyjne bez obciążenia oczekiwań związanych z dużymi produkcjami. Skupiając się na nowych postaciach, takich jak Eiko i Malcolm Lee, a jednocześnie rozszerzając mitologię, przywrócił napięcie narracyjne, które zanikło w wielu ostatnich filmach z serii Terminator.

W przeciwieństwie do wielu ostatnich filmów z serii Terminator, które starły się, próbując jednocześnie zaspokoić nostalgię i odnowić serię, Terminator Zero kładł nacisk na ton i jasność tematyczną. Dostarczał ściśle ustrukturyzowane odcinki i intymny wgląd w ludzkość konfrontującą się z nieuniknioną katastrofą. Recenzje krytyczne odzwierciedlały ten sukces, w tym wysokie wyniki, takie jak 87% Rotten Tomatoes, a także pozostaje jednym z najbardziej cenionych elementów serii w ostatnich latach.

W związku z tym, zakończenie było szokujące. Netflix zakończył Terminator Zero po jednym sezonie z powodu niskich oglądalności, mimo że recenzje pozostały pozytywne. Twórca Mattson Tomlin wyjaśnił, że historia została zaprojektowana na wiele sezonów i przyszłe wątki wojenne, które nigdy się nie zmaterializowały. Jak wyjaśniał Tomlin w X:

„Zostało odwołane. Krytyczna i publiczna reakcja na to była ogromna, ale w końcu zbyt niewiele osób to obejrzało. Chciałbym zrealizować „Future War”, który zaplanowałem na sezon 2 i 3, ale jestem również bardzo zadowolony, że jest to tak, jak jest.”

Plany dla Terminator Zero sięgały znacznie poza sezon 1. Scenariusze dla sezonu 2 zostały ukończone, a zarysy dla sezonu 3 istniały, a także został wypracowany plan na pięć sezonów. Netflix nawet zaproponował kilka epizodów, ale Tomlin odmówił, uważając, że jego historię nie da się skrócić do krótkiego zakończenia (via Bloody Disgusting).

Utrata jest ważna, ponieważ Terminator Zero pokazał, że innowacja, a nie nostalgia, może odnowić tę własność. Zbalansował emocjonalne aspekty z spekulatywnymi pomysłami, udowadniając, że marka nadal może ewoluować. Jego brak usuwa rzadką kreatywną możliwość i pozostawia franczyzę zależną od teatralnego powrotu.

Tylko nowy film Jamesa Camerona może uratować Terminatora Teraz

Powrót Camerona pozostawia franczyzę z jedną pozostałą możliwością

Arnold Schwarzenegger w Terminatorze Dark Fate strzelający do broni

Arnold Schwarzenegger w Terminatorze Dark Fate strzelający do broni

Spadek jakości filmowej serii „Terminator” był stopniowy i szeroko uznawany. Późniejsze filmy często wracały do postaci takich jak Sarah Connor (Linda Hamilton) i T-800 (Arnold Schwarzenegger), ale miały trudności z odzyskaniem narracyjnej precyzji wcześniejszych części. Nawet film Terminator: Dark Fate z 2019 roku, stworzony przy udziale Camerona, nie zdołał wygenerować trwałego momentum.

Ten kontekst sprawił, że Terminator Zero i 7. część serii, zatytułowana Terminator 7, wydawały się komplementarnymi drogami do przodu. Jedna rozbudowywała uniwersum poprzez serialową narrację, a druga obiecywała autorytet filmowy od twórcy, który odpowiadał za fundament serii. Teraz, gdy serial przestał istnieć, pozostaje tylko druga.

James Cameron potwierdził, że pracuje nad kolejną częścią, choć proces nie był prosty. Szybki postęp technologiczny utrudniał mu pisanie, ponieważ rzeczywiste postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji zacierają granicę między fikcją a współczesną rzeczywistością.

Według relacji, jego podejście koncentruje się na nowych postaciach i pomysłach, a nie na bezpośrednim kontynuowaniu linii czasowej Terminatora, sugerując chęć rozwoju poza zależnością od dziedzictwa. Ta ambicja odzwierciedla to, co sprawiło, że wczesne filmy były tak poruszające, ale to, jak zostanie to zrealizowane, zadecyduje, czy uda się odzyskać równowagę między akcją a filozoficznym strachem, która je definiowała.

Jednak entuzjazm powinien pozostać mierzony. Samo zaangażowanie Camerona nie gwarantuje sukcesu, jak pokazują mieszane reakcje na jego udział w Terminator: Dark Fate. Historia marki dowodzi, że nawet doświadczona kadencja może mieć trudności z pokonaniem zmęczenia serii i oczekiwań publiczności.

Jednak, po zakończeniu Terminator Zero, istnieje niewiele alternatyw. Seria animowana oferowała eksperymenty; nowy film Terminator musi oferować odnowę. Scenariusz Camerona stanowi ostateczny aktywny rozwój, który utrzymuje serię w ruchu, co sprawia, że jego rezultat jest w znacznym stopniu ważny dla przyszłości serii.

Czy James Cameron będzie reżyserem kolejnego filmu Terminatora?

Rola Camerona pozostaje niejasna, gdy rośnie oczekiwanie

Sarah Connor (Linda Hamilton) trzymająca karabin w Terminator Dark Fate

Sarah Connor (Linda Hamilton) trzymająca karabin w Terminator Dark Fate

Chociaż James Cameron potwierdził, że pisze Terminator 7, pozostaje niepewność, czy powróci do reżyserowania. Jego harmonogram, zwłaszcza zobowiązania do innych dużych produkcji, pozostawił zakres jego udział niejasny, co podsyca spekulacje na temat tego, w jakim stopniu wpłynie na ostateczny kształt nowego filmu Terminatora.

Oczekiwania naturalnie są związane z wcześniejszymi sukcesami. Dwa filmy, w których Cameron był reżyserem, Terminator i Terminator 2: Judgment Day, są powszechnie uważane za najważniejsze osiągnięcia serii. Jego kontrola nad fabułą i realizacją wizualną przyczyniła się do ich trwałego wpływu, ustanawiając standard, który niewielu następcom udało się powtórzyć.

Optymizm fanów wynika z tej historii, jednak sam James Cameron przyznaje, że projekt wiąże się z wyzwaniami kreatywnymi. Współczesne realia technologiczne utrudniają tworzenie spekulatywnych historii, bez ryzyka, że zostaną one zdominowane przez bieżące trendy. Ta trudność może wpłynąć na to, czy zdecyduje się on na reżyserię Terminatora 7, czy też skupi się wyłącznie na scenariuszu.

Jednym z potwierdzonych elementów, które kształtują oczekiwania, jest obsada. James Cameron wskazał, że Arnold Schwarzenegger nie pojawi się w Terminatorze 7 (poprzez Bloody Disgusting, co sygnalizuje odchodzenie od formatu, który fani znają. Bez jego najbardziej rozpoznawalnego aktora, to, czy następny film Terminatora będzie miał swojego najbardziej ikonicznego reżysera, wydaje się szczególnie ważne.

Ostatecznie, pytanie o kierunek jest równie ważne, jak sam scenariusz. Obecność Camerona za kamerą oznaczałaby zdecydowaną kreatywną zmianę, podczas gdy jego nieobecność mogłaby ograniczyć oczekiwania. W każdym przypadku, jego zaangażowanie zapewnia, że Terminator 7 przejmie odpowiedzialność za zrewidowanie serii, która obecnie nie ma alternatyw od czasu zakończenia Terminator Zero.

Reżyser
: Mattson Tomlin

Reżyserzy
: Masashi Kudo

Dodaj komentarz