1
1
1
2
3
Cztery odcinki, A Knight of the Seven Kingdoms, przyciągnęły niewiele krytyków, jeśli w ogóle. Jej odcinki zajmowały czołowe miejsca w rankingach Game of Thrones. A z czwartym, najnowszym odcinkiem, jest już jasne, że ta historia o małych stawkach, bez smoków, staje się znacznie bogatsza, niż początkowo się przypuszczało.
Choć jest to czysta biel, to A Knight of the Seven Kingdoms ma jeden problem: krótki czas trwania. Dla serii, która od dawna przyzwyczajona jest do godzinnych odcinków, 30 minut wydaje się zbyt krótkie. Przyczyną tego jest podwójna: po pierwsze, materiał źródłowy jest ograniczony; saga George’a R. R. Martina Dunk and Egg składa się zaledwie z trzech noweli.
Po drugie, i co jest znacznie ważniejsze, to nacisk HBO na przestrzeganie tradycyjnego formatu telewizyjnego. To nie wydaje się złą decyzją, dopóki nie przypomnimy sobie, że fani od dawna marzyli o dużym ekranie Game of Thrones. Możliwość dwóch filmów trwających trzy godziny, jak w przypadku Dune, jest wartą rozważenia w A Knight of the Seven Kingdoms.
Nie jest tajemnicą, że pomysł, aby Westeroska mitologia rozegrała się na srebrnym ekranie, z całym swoim ognistym ogniem i zimową chwałą, od dawna interesował HBO i nawet samego Martina. A to było nawet przed tym, jak Game of Thrones zyskało status telewizji wydarzeniowej.
Rycerz Siedmiu Królestw był na odległość jednego odcinka od bycia rzeczywistością. Twórca Ira Parker przyznał w wywiadzie, że „prawdopodobnie George chciał zrobić film trwający dwie godziny”. Argumenty Parkera za sześciogodzinny format sezonu opierają się na epizodycznych cliffhangerach i potrzebie, aby „nie przeciążać” historii poza jej naturalne granice.
To prawda. To prawda również, że format filmowy oferuje wyraźne zalety, szczególnie odpowiednie dla Rycerza Siedmiu Królestw. Jedną z najbardziej oczywistych jest eliminacja wielu zbędnych elementów w serialu. Ironijnie, nawet z jego krótkim czasem trwania 30 minut, serial nadal znajduje miejsce na zbędne elementy: piosenki o pewnej Alicji z trzema palcami i powtarzalne motywy postaci.
Te momenty pomagają w ustaleniu tonu i budowaniu relacji, ale tylko niektóre w znaczący sposób wpływają na rozwój fabuły. Z czasem zaczynają wydawać się męczące – przynajmniej do czwartego odcinka, który wyostrza kierunek opowieści. Film zachęciłby do dyscypliny narracyjnej, w której każda scena uzasadniałaby swoje istnienie.
Nadzieje na teatralną wersję Westerosa ponownie rozkwitają w nadchodzącym prekuelu, Zwycięstwo Aeona. Doniesienia wskazują, że opowieść o tym, jak Targaryenowie poddali cały Westeros, jest pisana z myślą o kinowym formacie.
To jest muzyka dla uszu czytelników Martina. Conquest of Aegon to powieść, która zawiera zarówno wiele scen bitewnych, jak i scen z udziałem smoków, a także niektóre z najbardziej kinowych momentów w całej serii: święta trójca smoków – Balerion, Vhagar i Meraxes, Pole Ognia, oraz oblężenie i spalenie Harrenhalu. Ale czy HBO musi czekać tak długo?
Istnieje również kolejna, natychmiastowa i równie imponująca propozycja, która byłaby równie odpowiednia dla dużego ekranu. Oczywiście, chodzi o House of the Dragon. Sezon 1 i 2 stworzyły fundamenty dla serii konfliktów w sezonie 3 (gdzie smoki naprawdę tańczą), które są szeroko oczekiwane jako najbardziej ambitne bitwy, jakie kiedykolwiek zostały zrealizowane w telewizji.
Główne nagrania mogą już być zakończone, ale szansa nie zniknęła. HBO może podążyć ścieżką Stranger Things i przyznać wybranym odcinkom ograniczony pokaz w kinach. Z pewnością będzie to ostatni heroiczną czyn streamingowego serwisu przed jego pewną śmiercią w przypadku finalnej akwizycji Warner Bros. Discovery przez Netflix.

Zdjęcie z uprawnień Everett Collection
Istnieją już precedensy dla porzuconych dużych projektów A Knight of the Seven Kingdoms Martina oraz potencjalnego przejścia z małego ekranu na duży, w przypadku House of the Dragon. I paradoksalnie, pochodzi to od firmy, która często jest postrzegana jako konkurent kina. Stranger Things od Netflixa zaprezentowało swoje dwugodzinne finałowe odcinki sezonu jednocześnie na platformie streamingowej i w ograniczonych pokazach w kinach.
Ostatnie z nich zgromadziło ponad 1,1 miliona rezerwacji w 620 kinach, czekając przed rozpoczęciem wydarzenia już w pierwszy dzień Nowego Roku. To doprowadziło do szacowanych przychodów na poziomie 25 milionów dolarów. Jednakże, ten wskaźnik nie został obliczony przy użyciu tradycyjnych metod księgowości, ponieważ pokazy były wyjątkowymi wydarzeniami, a nie standardowymi premierami w kinach.
Przed Stranger Things, seria oparta na wierze The Chosen udowodniła, że duże, główne seriale mogą generować znaczne przychody na srebrnym ekranie. Pierwszy dzień wyświetania The Chosen: Last Supper – Part 1 w wysokości 5,1 miliona dolarów został ledwo pokonany przez A Working Man w wysokości 5,6 miliona dolarów, co uczyniło go najlepszym filmem z 28 marca 2025 roku.
Jeśli niszowa, serial oparta na wierze, może osiągnąć taki poziom frekwencji w kinach, wyobraźcie sobie, co może osiągnąć A Knight of the Seven Kingdoms, jeśli sezon zostanie ponownie zrealizowany jako filmy, lub ekskluzywna premiera w kinach, np. bitwa o Gullet w House of the Dragon.
Data premiery
: 18 stycznia 2026
Sieć
: HBO
Reżyser
: Ira Parker
Reżyserzy
: Owen Harris
Autorzy
: George R. R. Martin, Ira Parker

Peter Claffey
Ser Duncan 'Dunk’ the Tall
* 