Popular Posts

Generacja X i Generacja Z się zgadzają: Nowa seria HBO z oceną 95% RT to „Gra o Tron”, która tylko się poprawia

Ludzie nie mogą się nasycić serii Gra o Tron, jak udowadniają fakt, że oryginalna seria telewizyjna już wyprodukowała dwa ogromnie udane spin-offy, Dom Smoków i Rycerz Siedmiu Królestw. Podczas gdy ja, przedstawiciel pokolenia Z, i mój tata, przedstawiciel pokolenia X, zgadzamy się w jednym: Rycerz Siedmiu Królestw to najlepsza seria Gry o Tron dotychczas, a ona tylko się poprawia.

Długą miłość do fantastyki zawdzięczam swojemu tacie, który wprowadził mnie do tego gatunku za pomocą różnych mediów, w tym klasycznych filmów, takich jak 13 wojowników (1999), Troj (2004) i 300 (2006), MMORPG Świat Warcraft, oraz serialu telewizyjnego Gra o Tron, który wprowadził mnie do świata w wieku dwunastu lat.

Choć to ostatnie mogło być kontrowersyjną decyzją rodzicielską, to jednocześnie pozwoliło mi doświadczyć jednej z najbardziej ikonicznych serii wszech czasów w czasie rzeczywistym i dorosnąć razem z nią. Dlatego, mogę z pewnością powiedzieć, że Rycerz Siedmiu Królestw to najlepsze dodanie do serii Gra o Tron, a mój tata się zgadza.

Ja i mój tata z pokolenia X (pokolenie Z) wreszcie możemy się zgodzić w jednym

Rycerz Siedmiu Królestw Łączy Pokolenia

Rycerz Siedmiu Królestw Dunk i Ser Arlan Pennytree

A Knight of the Seven Kingdoms Dunk i Ser Arlan z Pennytree

Zdjęcie dzięki HBO

Kiedy byłem dzieckiem, spędzałem bezliczne godziny z moim ojcem w jego garażu, gdzie oglądaliśmy razem filmy i seriale, aż moja mama w końcu przyszła mnie zabrać spać. To właśnie tam po raz pierwszy zakochałem się w serii Gra o Tron. Jednak z upływem czasu i wraz z dojrzewaniem, gusta mojego ojca i moje zaczęły się rozbiegać.

Jako młody dorosły, prawie nie mogłem oglądać z nim nic nowego. Wydawało się, że nie lubił większości współczesnych produkcji i nigdy nie wstydził się wyrażać swoich niezadowolonych opinii. Przyjąłem to za różnicę pokoleniową między nami, w której moje, łatwo znudzone, gusta pokolenia Z, kolidowały z bardziej krytycznymi, pokoleniowymi X.

Dlatego, kiedy zapytałem mojego ojca, czy oglądał A Knight of the Seven Kingdoms, a on od razu stwierdził, że to najlepsza seria Gra o Tron, jaką kiedykolwiek oglądał, byłem zachwycony. Po raz pierwszy od lat, mieliśmy wspólne, entuzjastyczne zdanie na temat serialu. A jeśli zarówno osoba z pokolenia Z, jak i osoba z pokolenia X, zgadzają się, to A Knight of the Seven Kingdoms jest zdecydowanie czymś wyjątkowym.

Co pokolenie X myśli o A Knight of the Seven Kingdoms

A Knight of the Seven Kingdoms polega na byciu epickim, a jednocześnie prostym

Dunk i Egg świętują w A Knight of the Seven Kingdoms

Dunk & Egg świętują w A Knight of the Seven Kingdoms

To, co wyróżnia A Knight of the Seven Kingdoms zarówno nad Game of Thrones, jak i House of the Dragon dla mojego taty, można streścić w czterech słowach: „To epickie, a jednocześnie proste”, i w pełni się z tym zgadzam. Seria odchodzi od nadmiernie skomplikowanej fantastycznej polityki i rozległej historii, które definiują inne seriale, i zamiast tego skupia się na klasycznej historii bohatera. Ta prostota daje historii przestrzeń do oddychania i sprawia, że emocjonalne momenty są jeszcze bardziej silne.

Dużo tego wpływu pochodzi z autentyczności i relatywności dwóch głównych postaci, Dunka i Ega. Są od razu lubiane w sposób, który jest rzadki w tej serii. Mój tata, w szczególności, wskazuje na eksplozję Dunka, jego marzenie o tym, aby stać się kimś lepszym, jego prośbę o „obiad” podczas wślizgiwania się do namiotu Lyonela Baratheona, i na setki innych małych, realistycznych momentów, które sprawiają, że Dunk wydaje się nieodłącznie ludzki.

Dunk to postać, w którą wielu widzów może się wczuć, i wyróżnia się jako jedna z nielicznych postaci z Game of Thrones z prawdziwym złotym sercem, dzięki czemu jest nieodpartą postacią, za którą można kibicować. Kolejny główny powód, dla którego mój tata tak mocno łączy się z tym serialem, to Egg, a konkretnie występ Dextera Sol Ansella. Również ja się z tym zgadzam, ponieważ wyjątkowe są mimika i sposób, w jaki Dexter mówi, co podnosi cały serial i sprawia, że staje się jeszcze lepszy.

Co myślą o A Knight of the Seven Kingdoms pokolenie Z

Lżejszy ton i niezapomniane momenty w kinie wyróżniają A Knight of the Seven Kingdoms

Zgadzam się z wszystkim, co mój tata lubi w tej serii, ale to, co sprawia, że A Knight of the Seven Kingdoms wyróżnia się spośród innych serii Game of Thrones, to jej chęć odchodzenia od nadmiernej mroczności i hiperseksualności. Bardzo lubię, że AKotSK przyjmuje bardziej lekki ton i pozwala swoim bohaterom osiągać znaczące zwycięstwa, zamiast nieustannie podważać każde zwycięstwo tragedią.

To nie znaczy, że seria nie ma mrocznych momentów, ponieważ zdecydowanie je ma. Jednak te momenty nigdy nie są przytłaczające, a są konsekwentnie zrównoważone humorem i ciepłem, co często brakuje zarówno Game of Thrones, jak i House of the Dragon. Postacie takie jak Egg, Dunk, Lyonel Baratheon, Raymun Fossoway i inni wnoszą bardzo potrzebną dawkę lekkości, dzięki czemu świat wydaje się bogatszy i bardziej żywy.

Ogólnie rzecz biorąc, postacie w AKotSK są niesamowite. Nawet jej antagoniści, jak Aerion Targaryen, są głęboko wciągający i dziwnie sympatyczni jako postacie, nawet gdy są niezaprzeczalnie złymi ludźmi. Zauroczyłem się niemal każdą postacią, którą seria wprowadza, i doceniam, co każda wnosi do narracji, od takich jak Steely Pate, Baelor Targaryen i Maekar Targaryen, po nawet nieokreślone prostytutki, które dodają teksturę światu.

Po tonie i charakterystyce, kolejnym głównym powodem, dla którego Game of Thrones AKotSK góruje nad wszystkimi innymi seriami, jest to, co mogę tylko opisać jako jej „czystą epickość” i „najwyższej jakości momenty”. Są to sceny, które wydają się naprawdę idealne, niezależnie od tego, czy to taniec Dunka z Lyonelem, czy też Baelor, który zgłasza chęć walki u boku Dunka. Raz po raz, serial sprawia, że uśmiecham się jak głupi i desperacko chcę więcej.

Gen Z i Gen X zgadzają się, że to NAJGORZSZY element w A Knight of the Seven Kingdoms

Jedna główna wada, która spowalnia A Knight of the Seven Kingdoms

Chociaż ja i mój ojciec jesteśmy całkowicie zgodni co do tego, co czyni A Knight of the Seven Kingdoms wyjątkowym dodatkiem do serii Game of Thrones, zgadzamy się również na jedną oczywistą wadę: sezon jest nie do końca zrealizowany. Naprawdę jest przytłaczające, że pierwszy sezon składa się tylko z sześciu odcinków, z których każdy ma niezwykle krótki czas trwania.

Czasami wydaje się, że odcinek ledwo wchodzi w scenę, zanim zaczynają się pojawiać końcowe napisy. Z Season 2 już w fazie rozwoju, to jest jeden z obszarów, w których oboje mamy nadzieję, że się zmieni. Idealnie, przyszłe sezony będą miały więcej niż sześć odcinków, lub przynajmniej odcinki, które osiągną 45-minutowy znak, ponieważ jeśli którakolwiek seria Game of Thrones zasługuje na dłuższe odcinki i pełniejsze sezony, to jest A Knight of the Seven Kingdoms.

A Knight Of The Seven Kingdoms

Data premiery
: 18 stycznia 2026

Dodaj komentarz